Według Netanjahu zarzucanie izraelowi zbrodni wojennych to antysemityzm.

Dziesiątki instytucji akademickich z USA, a także grup wyznaniowych i organizacji praw człowieka wezwało Bidena do zniesienia sankcji wobec MTK i określiło je jako „bezprecedensowy atak na mandat sądu do wymierzania sprawiedliwości”. Sam Netanyahu zarzucanie izraelowi zbrodni wojennych nazywa antysemityzmem.

Według Netanjahu zarzucanie izraelowi zbrodni wojennych to antysemityzm.

Prezydent USA Joe Biden staje w obliczu rosnącej presji, aby znieść sankcje dla prokuratorów ds. zbrodni wojennych w Międzynarodowym Trybunale Karnym (MTK), ponieważ Izrael lobbuje za ich utrzymaniem.

Poprzedni prezydent USA, Donald Trump, nałożył sankcje na prokuratorów MTK po tym, jak postanowili wszcząć śledztwo w sprawie podejrzeń o zbrodnie wojenne w Afganistanie i na terytoriach palestyńskich.

Sankcje nałożone przez Trumpa obejmowały ograniczenia wizowe dla rodzin urzędników MTK i przyrzeczenie wszczęcia kontr-śledztwa w sprawie korupcji w sądzie międzynarodowym. Pomimo sprzeciwu wobec decyzji MTK o wszczęciu śledztwa, Departament Stanu USA obiecał znieść sankcje po zaprzysiężeniu Bidena.

Miesiąc później nie podjęto żadnych działań w celu zniesienia sankcji. Na początku kwietnia dziesiątki instytucji akademickich, grup wyznaniowych i organizacji praw człowieka wezwały Bidena do zniesienia sankcji i opisały je jako "bezprecedensowy atak na mandat sądu do wymierzania sprawiedliwości".

„Utrzymanie w mocy zarządzenia wykonawczego zezwalającego na sankcje byłoby niezgodne z godnym pochwały zobowiązaniem nowej administracji do utrzymania lub nawet rozszerzenia sankcji wprowadzonych przez administrację Trumpa w czerwcu 2020 r., które są obecnie ukierunkowane na pracę sądu” – dodano w oświadczeniu.

Według raportu opublikowanego w Axios w grudniu ubiegłego roku, kiedy premier Izraela Benjamin Netanjahu rozmawiał z Bidenem, poprosił prezydenta USA o utrzymanie sankcji na miejscu. Źródła prawne potwierdziły również brytyjskiemu Guardianowi, że Netanjahu złożył wniosek.

Ani Izrael, ani Stany Zjednoczone nie są sygnatariuszami Traktatu Rzymskiego, który ustanowił MTK, ale Afganistan i Palestyna są sygnatariuszami. Prawnicy, którzy rozmawiali z Guardianem, obawiają się, że sankcje utrudnią wszelkie możliwe dochodzenie w sprawie okrucieństw popełnianych przez obie strony każdego konfliktu i sprawią, że śledczy będą bardziej posłuszni USA, aby uniknąć sankcji na siebie. Na początku marca MTK potwierdził, że ma jurysdykcję do prowadzenia dochodzeń w sprawie możliwych zbrodni wojennych na okupowanych terytoriach palestyńskich, a dochodzenie objęłoby podejrzenia o przestępstwa popełnione przez Izrael i Hamas.

"Palestyna zgodziła się podporządkować się warunkom Statutu Rzymskiego MTK i ma prawo być traktowana jak każde inne Państwo-Strona w sprawach związanych z wdrażaniem Statutu" – powiedział ICC w oświadczeniu. Palestyński premier Muhammad Shtayyeh z zadowoleniem przyjął decyzję, nazywając orzeczenie MTK „zwycięstwem sprawiedliwości i ludzkości”. Wezwał również sąd do „przyspieszenia procedur sądowych” w sprawach palestyńskich.

"Jako premier Izraela mogę was zapewnić: będziemy z całych sił walczyć z tym wypaczeniem sprawiedliwości" – powiedział w oświadczeniu premier Netanyahu. "Zarzucanie Izraelowi popełnianie zbrodni wojennych to czysty antysemityzm" - dodał. Izrael zdecydowanie odrzucił jakąkolwiek jurysdykcję MTK nad swoimi obywatelami. Posunięcie to zostało również zakwestionowane przez Stany Zjednoczone, najbliższego sojusznika Izraela, które powiedziały, że mają "poważne obawy dotyczące prób MTK sprawowania jurysdykcji nad izraelskim personelem".

Postępowaniu Izraela trudno się dziwić - włodarze tego państwa doskonale zdają sobie sprawę z konsekwencji możliwego wyroku Międzynarodowego Trybunału Karnego.