Izraelskie wojsko zniszczyło Ośrodek Wsparcia dla Dzieci w obozie w Jenin

15.05 br. najazd na Al-Tafawk Children's Centre w obozie dla 14 tys. palestyńskich uchodźców, bezdomnych przez powstanie Izraela."Wysadzili wejście i wkroczyli do środka... Niszczyli wszystko dookoła, meble, hydraulikę, instalację elektryczną...wybijali klamki z drzwi... Nie oszczędzili nawet książek"

Izraelskie wojsko zniszczyło Ośrodek Wsparcia dla Dzieci w obozie w Jenin
Centrum Dziecięce Al-Tafawk w Jenin zostało zaatakowane przez siły izraelskie 15 maja 2021 r. [Dzięki uprzejmości Centrum Dziecięcego Al-Tafawk]

Od trzech lat organizacja charytatywna Brighton Trust wraz z działaczami Związku Edukacji Narodowej w Wielkiej Brytanii zbiera fundusze na rzecz Centrum Dziecięcego Al-Tafawk w obozie dla uchodźców w Jenin na okupowanym Zachodnim Brzegu.

Ośrodek jest prowadzony przez lokalnych wolontariuszy. W obozie przebywa około 14 000 uchodźców palestyńskich, którzy zostali bezdomni w wyniku powstania Izraela w 1948 roku. Zapewnia zabawę, edukację około 120 dzieciom w wieku od 3 do 16 lat, a także pożywienie i miłą atmosferę.

W 2002 roku podczas II Intifady dziesiątki mieszkańców straciły domy (ponad 400 budynków zostało wyburzonych) w wyniku brutalnej kampanii Izraela. W kolejnym akcie zbiorowego karania palestyńskich cywilów obóz był obiektem regularnych najazdów wojskowych.

Utworzone w 2010 roku Centrum Dziecięce Al-Tafawk w dużej mierze umknęło uwadze izraelskiego wojska – czyli do niedawna. Pierwsze oznaki, że izraelska armia ma oko na ośrodek, pojawiły się w styczniu, kiedy jego kierownik został zatrzymany na 24 godziny i doznał ciężkiej traumy.

W następstwie protestów w okupowanej Jerozolimie oraz w związku z izraelskimi atakami na wiernych w meczecie Al-Aksa tudzież morderczym bombardowaniem Gazy, siły izraelskie nasiliły swój terror w Palestynie. Na Zachodnim Brzegu do końca maja zginęło ponad 25 Palestyńczyków. W Jeninie, podobnie jak w innych palestyńskich miastach, odbyły się demonstracje przeciwko izraelskiej przemocy.

W nocy 15 maja izraelskie wojsko dokonało nalotu na Centrum Dziecięce Jenin Al-Tafawk i całkowicie je zniszczyło. Ich pretekstem było to, że szukali broni, ale oczywiście żadnej nie znaleźli .

Świadek tak relacjonował to wydarzenie:

„Wczoraj w nocy zaatakowali centrum. Najpierw zaczęli strzelać spoza centrum, a następnie wysadzili frontowe drzwi i weszli do środka. Rozrzucili wszystko dookoła. Niszczyli wszystko, co wartościowe”.

Oprócz uszkodzenia mebli i sprzętu żołnierze celowo zniszczyli infrastrukturę ośrodka, czyniąc budynek niebezpiecznym i niezdatnym do użytku. Zniszczyli rury wodociągowe i krany, odcięli dopływ wody, zniszczyli skrzynkę elektryczną, odcięli prąd, uszkodzili schody i drzwi, wyważając klamki. W sumie szkody sięgają tysięcy dolarów.

Nie oszczędzili nawet książek dla dzieci. Według innego świadka żołnierz, który to robił, powiedział głośno, że palestyńskie dzieci nie muszą czytać książek, ponieważ wyrosną na morderców i zostaną zabite.

Ta postawa totalnej rasistowskiej pogardy dla palestyńskich dzieci – przekonanie, że nie potrzebują one edukacji, bo i tak wkrótce umrą – przypomina stosunek nazistów do żydowskich dzieci.

Oczywiste jest, że dla izraelskiego reżimu okupacyjnego Centrum Dzieci Al-Tafawk – lub jakakolwiek palestyńska organizacja obywatelska funkcjonująca w tym zakresie – stanowi zagrożenie. Dzieje się tak dlatego, że centrum i podobne inicjatywy starają się zapewnić Palestyńczykom przebłysk normalności w ich życiu.

Ale nie można pozwolić, aby wysiedlona i straumatizowana populacja, która jest naznaczona całkowitą czystką etniczną, zapuściła korzenie i doświadczała normalności. Musi być przez cały czas trzymana na krawędzi, regularnie wywłaszczana i uciskana, aby przestała rościć sobie prawa do własnej ziemi.

To dlatego Izrael regularnie burzy palestyńskie domy buldożerami lub bombami; niszczy infrastrukturę palestyńską - oczyszczalnie wody w Gazie, panele słoneczne na okupowanym Zachodnim Brzegu; oraz nęka i atakuje wyznawców palestyńskich chrześcijan i muzułmanów w Jerozolimie.

Zniszczenie Centrum Dziecięcego Al-Tafawk – jak również wielu innych budynków cywilnych – zadaje kłam twierdzeniu Izraela, że ​​jest on zaangażowany w samoobronę. To bzdura, którą coraz mniej ludzi na Zachodzie jest gotowych kupić, kiedy dowody na zbrodnicze zamiary Izraela są tak oczywiste.

Kiedy zaczęliśmy zbierać fundusze na naprawę ośrodka i ponowne otwarcie go dla dzieci uchodźców, postanowiłem napisać do Tzipi Hotovely, skrajnie prawicowego ambasadora Izraela w Londynie, domagając się, aby Izrael zapłacił za szkody i odszkodowania dla dzieci, które przeżyła traumę z powodu tego, co się wydarzyło - do dziś brak odpowiedzi...